Pairing: Larry Stylinson (Harry Styles/Louis Tomlinson)
Od autorki:
Dooooooobry ! Oto prolog mojego super opowiadania, o nie kim innym tylko LARRYM STYLINSONIE!!
Nie wiem czy komuś to się w ogóle komuś spodoba..ale co mi szkodzi dodać??
Miłego czytania :) xx
-Zayn, chodźmy już stąd, bo mi głowa pęknie-jęknąłem do ucha mojego przyjaciela-wierz, że nie przepadam za takimi imprezami. Mulat tylko przewrócił oczami i pociągnął mnie za rękę. Przedzieraliśmy się przez tłum ostro pijanych ludzi. Nawet kilka osób rozpoznałem będąc ciągniętym przez przyjaciela. Między innymi Nialla Horana, słodkiego Irlandczyka, który właśnie rozmawiał ze swoim przyjacielem Liamem Payne, którego też rozpoznałem. Byli przyjaciółmi od kiedy pamiętam. Mieszkali na przeciwko siebie. Wszędzie chodzili razem. Zayn dociągnął mnie do drzwi. Wyszliśmy przed klub i podeszliśmy do samochodu Mulata. Usiedliśmy na masce Mercedesa. Strasznie pasował do Malika, był taki w jego stylu, bo u niego wszystko musi być perfekcyjne-pomyślałem i uśmiechnąłem się sam do siebie. Zayn to zobaczył. Spojrzał na mnie pytająco, unosząc jedną brew do góry.-To seksowne-podniósł rękę i podrapał się po swoim kilku dniowym zaroście.
- Co jest seksowne, Loueh?-zapytał
-Na początku chciałem powiedzieć, że seksowne jest to jak unosisz brew, ale to cofam-oblizałem usta-cały jesteś seksowny. Mulat tylko się uśmiechnął. Wstał z maski samochodu, stanął między moimi nogami i musnął moje wargi. Zamruczałem niczym mały kociak.
-Ty też, Tommo-wpił się w moje usta. Takie 'rzeczy' były u nas normą. Kochałem Zayna i wiedziałem, że on kochał mnie, ale kochaliśmy się jak bracia, jak bracia, którym raz na jakiś czas zdarzały się pocałunki, bo nie sypialiśmy ze sobą. Zayn miał dziewczynę a ja ją bardzo lubiłem. Perrie była bardzo miłą dziewczyną, można powiedzieć, że nawet się z nią przyjaźniłem. Zayn wplótł rękę w moje i tak już potargane włosy, a ja klepnąłem go w pośladek. Usłyszeliśmy dźwięk upuszczanych kluczy. Oderwaliśmy się od siebie i popatrzeliśmy w kierunku, z którego usłyszeliśmy dźwięk. Stał tam jakiś chłopak z burzą loków na głowie. Był taki niewinny i słodki. Patrzał na nas z lekkim zawstydzeniem i przerażeniem.
-Prze-prze-przepraszam-wyjąkał. Podniósł z ziemi przedmiot, który upuścił i zniknął gdzieś w ciemności. Malik wrócił na swoje miejsce na masce samochodu, a ja nie mogłem oderwać wzroku od miejsca gdzie przed chwilą stał lokowaty chłopak.
-Wpadł ci w oko, skarbie?-zapytał Zayn poruszając śmiesznie brwiami.
-Najchętniej wziąłbym go do łóżka i pieprzył przez tydzień, bez żadnych przerw-powiedziałem marzycielskim głosem. Po chwili ciszy wybuchnęliśmy śmiechem.-ale tak na serio, to słodziak z niego. Wyglądał jakbyśmy mieli go co najmniej zabić.
-Aha-szepnął Mulat-chodź odwiozę cię do domu, bo jutro poniedziałek, rozpoczęcie roku.
-To ja powinienem to mówić, przecież jestem starszy-warknąłem.
-Nie marudź-zapowiadał się kolejny nudny rok..
Więc tak ! Wiem, że to szantaż i to nie legalne (O.o), ale dodam pierwszy rozdział jak będzie minimum 5 komentarzy, bo nie mam zamiaru pisać dla duchów.. jeśli chcesz być informowany/informowana o nowych rozdziałach zostaw swój twitter.
Zajebiste *_________* Nigdy nie czytałam opowiadania gdzie Zayn i Lou się całują :D Był Niam, Larry, Ziall.. Ale Zouis? xd NIGDY Zawsze Loueehhh dotykał tylko i wyłącznie Hazzy. Czekam aż w końcu ich ,,sparujesz'' ;3
OdpowiedzUsuń@11Puchacz
zajebiste :D to takie.. nowe :D informuj mnie o następnych! x
OdpowiedzUsuń@miilkaaaa
fajnie, fajnie.. czekam na loczki xD
OdpowiedzUsuń@I_Have_Mustage
Jeeeej *.* Koocham, chociaż to dopiero prolog ;D ;3
OdpowiedzUsuńDawaj już ten 1 rozdział! KOCHAM TO<3
OdpowiedzUsuń@YepFakeSmiling
ŚWIETNY!!! *____*
OdpowiedzUsuńZapowiada się meeeega pozytywnie !
Uwielbiam Larrego więc z pewnością będę wpadać!
Przy okazji zapraszam na turn-back-time-with-one-direction.blogspot.com/ :)
+ obserwuję <3
upss nie ma opcji obserwowania ;x w takim razie dodaje do zakładek <3
Usuń